Przejdź do głównej zawartości

CZAS ODKRYĆ DOLNY ŚLĄSK – NA POCZĄTEK PRUSICE

 
Prusice to jedna z wielu miejscowości leżących wzdłuż drogi krajowej nr 5 na trasie Wrocław-Poznań. Wielokrotnie mijamy tego typu miejscowości nie zastanawiając się nad ich historią, architekturą oraz bieżącym rozwojem.

Jak można to zmienić? Wystarczy wziąć udział w imprezach biegowych organizowanych najczęściej przez włodarzy małych miast i gmin Dolnego Śląska. Dlatego postanowiliśmy prowadzić cykl artykułów pt. "CZAS ODKRYĆ DOLNY ŚLĄSK". Swoją przygodę rozpoczęliśmy od Prusic. Burmistrz Miasta i Gminy Prusic Igor Bandrowicz wraz ze swoimi współpracownikami zorganizował w dn. 06 grudnia 2014 r. III Bieg w Poszukiwaniu Św. Mikołaja na dystansie 5 km.

Jest to impreza biegowa, którą można określić mianem „klimatycznych” ze względu na skalę przedsięwzięcia. I cóż z tego, że w biegu uczestniczyło „tylko” 125 biegaczy, skoro zwycięzca biegu Norbert Piekielny osiągnął świetny wynik 00:15:45. W klasyfikacji kobiet zwyciężyła Monika Kalicińska z bardzo dobrym czasem 00:18:27.

Rodzinka Biega może się pochwalić sukcesem, ponieważ Asia zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji K20, uzyskując czas 23:26. Tato uzyskał natomiast czas 23:14.

 
Organizację biegu można określić dwoma słowami: bez wpadek. Składały się na to sprawna obsługa w biurze zawodów, bardzo dobre zabezpieczenie trasy w wykonaniu strażaków z miejscowej jednostki ratowniczo-gaśniczej, gorący posiłek rozdawany uczestnikom po zakończeniu biegu (BEZ STANIA W KOLEJCE) oraz sprawna dekoracja zwycięzców w klasyfikacji OPEN i poszczególnych kategoriach wiekowych. No i rzecz najważniejsza – każdy biegacz odnalazł Św. Mikołaja na mecie znajdującej się w Rynku. Gromkim zawołaniem HoHoHo witał oraz dekorował pamiątkowymi medalami zmęczonych, ale i zadowolonych uczestników biegu.




źródło zdjęć: facebook.com/BiegTrzechWież

Obserwując osoby zaangażowane w organizację biegu oraz kibiców można było zauważyć, że jest to prawdziwe święto dla tej lokalnej społeczności. Pomimo mgły, która przez cały dzień okrywała Prusice przebijały się promyki słońca, jakimi były bez wątpienia uśmiech i radość na twarzach wielu mieszkańców Prusic.

Z pełnym przekonaniem zapraszamy biegaczy do tej miejscowości już w czerwcu, kiedy to odbędzie się V Bieg Trzech Wież na dystansie 10 km. Na pewno będziecie zaskoczeni organizacją i ciepłym przyjęciem ze strony organizatorów oraz mieszkańców Prusic.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZAPACH METY

Spontaniczne uczestnictwo w zawodach to ostatnio moja specjalność. Tym razem wystartowałam w Zimowym Biegu Piasta - Biegu Walentynkowym. Dystans 10 kilometrów po wrocławskich wałach pokonałam razem z tatą Rafałem.  Piątek 14:30 Smogowy dzień we Wrocławiu. Trening ograniczony tylko do 8 odcinków po 30 sekund. Mocny akcent szybkościowy wykonany zgodnie z planem. 19:00 Telefon i decyzja o starcie.  Sobota 10.02 Sprawna pobudka i dojazd na miejsce zawodów. W sobotę biegaczom towarzyszyła mroźna pogoda. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, jaki będzie wynik, jak zareaguje organizm po poprzednim, mocnym treningu. Chwilę przed startem uzgodniłam z koleżanką Ulą, że pobiegniemy razem (taktyką negativ split) oraz spróbujemy połamać granicę 45 minut w jej pierwszej dyszce. Do 5 kilometra trzymałyśmy się razem, pilnując tempa. Kibice informowali nas, że jesteśmy na 3 i 4 pozycji (słabo, co nie?). Rywalizować czy współpracować? Aż nagle przed naszymi ocza...

Jak udekorować pokój biegacza? Kilka inspiracji i pomysłów! + ŻYCZENIA

Jestem osobą, która lubi pokazywać swoje osiągnięcia. Jest to dla mnie pewna forma motywacji. Dzięki temu wiem, że moja ciężka praca i treningi nie idą na marne. Moja kolekcja medali i pucharów stale się powiększa. Co mnie bardzo cieszy. Wszystko ułożone jest w widocznym miejscu na regałach i wieszakach. Ostatnio natknęłam się na zdjęcie nietypowej choinki złożonej z numerków startowych. Postanowiłam, że napiszę post o inspiracjach lub pomysłach jak udekorować pokój biegacza i jego osiągnięcia. Większość zdjęć znalazłam w internecie.  Autorzy zdjęcia: Julia, Sebastian Kapela Na zdjęciu Ryszard Kałaczyński, który przebiegł 366 maratonów w 366 dni Fot. Daniel Frymark źródło: internet źródło: internet źródło: internet Źródło:Napieramy.pl Źródło:Napieramy.pl Źródło: zabiegani.tv My również ubraliśmy naszą choinkę w stylu zabieganej rodzinki. Oprócz standardowych lampek i światełek znalazły się też medale ;) Z okazji świąt Bożego ...

PLAŻA, MORZE I... BIEGANIE!

     Tegoroczny urlop razem z Rafałem spędziłam nad polskim morzem w Ustroniu Morskim. Pogoda nam dopisała, nie było wielkich upałów ani zbyt dużych wiatrów.      Razem z Rafałem nie należymy do osób długo wylegujących się na plaży. Lubimy aktywny wypoczynek, a więc długie spacery i bieganie. Prawie każdy poranek zaczynaliśmy od biegania po plaży, blisko morza. Piękne widoki, szum fal i delikatny wiaterek sprzyjały porannemu wysiłkowi. O siódmej rano było pusto na plaży. Rzadko spotykaliśmy biegaczy, czasami mijaliśmy spacerujące osoby. Po biegu byliśmy zmęczeni ale szczęśliwi, że tak rozpoczęliśmy dzień.      Bieganie po plaży było przyjemne, ale też bardzo wymagające. Nieprzyzwyczajone stopy po paru dniach dały znać o sobie. Na szczęście była to krótkotrwała kontuzja. Taki nietypowy wysiłek przyniósł tez efekt. Wzmocniłam swoją siłę biegową i na Parkrunie w Kołobrzegu osiągnęłam nową życiówkę.      Bieganie po plaży...