Przejdź do głównej zawartości

Zawody biegowe okiem wolontariusza

Chyba każdy miał do czynienie z wolontariatem. Wolontariat równie ważny jest w bieganiu, a dokładniej mówiąc przy organizacji imprez sportowych. Członkowie naszej rodziny już kilka razy wcielali się w rolę wolontariuszy. Na czym to polega? Jakie jest zadanie wolontariusza? Zapraszam do przeczytania relacji "Zawody biegowe okiem wolontariusza" :
 

Mało kto zdaje sobie sprawę jakie to jest odpowiedzialne zadanie. Wolontariuszom nie straszny deszcz, czy mocne słońce – jesteśmy przygotowani na każde warunki pogodowe. Musimy przyjechać dużo wcześniej, aby nalać wodę i izotonik do kubków. Rozkładamy także czekoladę i inne dodatki. Z tego składa się punkt odżywczy i nawadniający. W ramach higieny na rękach mamy lateksowe rękawiczki. Gdy zaczną schodzić się biegacze naszym zadaniem jest rozdanie numerków. Dodatkowo niektórzy pracują przy depozycie.

Z twarzy biegaczy można wiele wyczytać: radość, zniecierpliwienie, stres. W końcu nadchodzi ten moment. 3,2,1..start. Czas leci bardzo szybko, po kilkunastu minutach w punkcie regenerującym pojawią się pierwsi zawodnicy, a po nich regularnie coraz większe grupy biegaczy. My wolontariusze staramy się jak najszybciej podać napój spragnionym – w końcu liczy się każda sekunda. W wolnej chwili z chęcią dopingujemy oraz w miarę możliwości motywujemy biegaczy. Zawsze pracujemy z pełnym entuzjazmem i wiemy, że ten czas na pomaganie nie jest zmarnowany.

Jako wolontariusze mogliśmy przyglądać się wszystkim wydarzeniom, trochę od kuchni i trochę z innej perspektywy. Widzimy najpiękniejsze chwile zawodów, czyli szczęście, łzy, wygraną. Przyjemnie jest mieć świadomość, że nieznający się wcześniej ludzie spotkali się w jednym miejscu i w tym samym celu.
Michał pracujący na depozycie
 

Jednym z zajęć jest rozłożenie jedzenia..
 
... oraz rozlanie wody i izotonika.
 
Czy wy też udzielacie się jako wolontariusze? Jakie jest wasze doświadczenie w tym temacie? Czekamy na wasze historie i opinie w komentarzach :)
 

Komentarze

  1. Dziękuję za komentarz na swoim blogu, dzięki niemu trafiłam do Waszego świata... dobrze że zbliża się weekend, bo mam co czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło, zapraszamy do świata biegającej Rodzinki :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak udekorować pokój biegacza? Kilka inspiracji i pomysłów! + ŻYCZENIA

Jestem osobą, która lubi pokazywać swoje osiągnięcia. Jest to dla mnie pewna forma motywacji. Dzięki temu wiem, że moja ciężka praca i treningi nie idą na marne. Moja kolekcja medali i pucharów stale się powiększa. Co mnie bardzo cieszy. Wszystko ułożone jest w widocznym miejscu na regałach i wieszakach. Ostatnio natknęłam się na zdjęcie nietypowej choinki złożonej z numerków startowych. Postanowiłam, że napiszę post o inspiracjach lub pomysłach jak udekorować pokój biegacza i jego osiągnięcia. Większość zdjęć znalazłam w internecie. 

Autorzy zdjęcia: Julia, Sebastian Kapela
Na zdjęciu Ryszard Kałaczyński, który przebiegł 366 maratonów w 366 dni Fot. Daniel Frymark
źródło: internet
źródło: internet
źródło: internet
Źródło:Napieramy.pl
Źródło:Napieramy.pl
Źródło: zabiegani.tv
My również ubraliśmy naszą choinkę w stylu zabieganej rodzinki. Oprócz standardowych lampek i światełek znalazły się też medale ;) Z okazji świąt Bożego Narodzenia RodzinkaBiega życzy wszystkim wesołych, spokojnych i rodzinn…

SYLWESTER 2016 – TANECZNIE I NA SPORTOWO

Sylwester 2016 r. był wyjątkowy dla naszej Rozbieganej Rodzinki. Po raz pierwszy od kilku lat ten wyjątkowy dzień wypadł w sobotę, dzięki czemu nie było problemów na linii praca – zawody sportowe. Do wyboru były 2 imprezy biegowe, obydwie o dystansie 10 km: w Trzebnicy i Jelczu-Laskowicach. Po krótkim namyśle wybraliśmy Jelcz-Laskowice, z dwóch powodów: po pierwsze opłata startowa była niższa, po drugie limit zawodników był dużo niższy od zawodów w Trzebnicy. Od pewnego czasu jesteśmy zwolennikami bardziej kameralnych zawodów. Choć i tak ogólna liczba startujących zawodników przekroczyła 650 osób. Joasia i Rafał jak zawsze pobiegli, natomiast Iwona rywalizowała w Nordic Walking na dystansie 5 km. Sylwestrowy poranek powitał nas ujemną temperaturą i świeżą warstwą śniegu. Mimo wszystko ruszyliśmy do Jelcza w dobrych nastrojach i z pozytywnym nastawieniem. Biuro zawodów działało bez zarzutu, natomiast w holu Centrum Sportu i Rekreacji przybywało coraz więcej znajomych biegaczy. Przy…

POMAGANIE PRZEZ BIEGANIE

Dzisiaj (tj. w sobotę 19-11-2016 r.), wspólnie z Asią wzięliśmy udział w sztafecie charytatywnej #BiegneDlaKingi. Bieg został zorganizowany przez Radosława Langnera z grupy biegowej Vege Runners, na trasie poprowadzonej po alejkach Parku Grabiszyńskiego. W ostatnim czasie zostały zorganizowane (i na przyszłość są zaplanowane) imprezy, mające wspomóc leczenie i rehabilitację Kingi Nowak, która 25 października br. uległa groźnemu wypadkowi drogowemu, w wyniku czego uszkodzeniu uległ jej kręgosłup na odcinku piersiowym – należy dodać, że Kinga poruszała się rowerem i została potrącona przez kierowcę taksówki. Warunki pogodowe nie były najlepsze, głównie z powodu padającego deszczu. Był to z pewnością jeden z powodów, dla których w mojej opinii tak niewiele osób wzięło udział w tym wydarzeniu sportowym. Przez cały dzień pobiegło 26 zawodników, w tym 8 kobiet. Razem pokonaliśmy 67 okrążeń, co dało łącznie 335 km. Ja, Asia i nasza koleżanka Katarzyna wspólnie przebiegliśmy po 2 okrążenia w s…