Przejdź do głównej zawartości

Święto Niepodległości na sportowo

11 listopada to ważny dzień dla wszystkich Polaków. Dlatego postanowiliśmy uczcić go rodzinnie i na sportowo. Wybraliśmy się do Świdnicy na VIII Bieg Niepodległości organizowany przez Świdnicki Ośrodek Sportu i Rekreacji. Kapryśna, deszczowa pogoda nie zniechęciła mieszkańców i przyjezdnych do wzięcia udziału w zawodach.


Bieg miał charakter rekreacyjny, nie liczył się czas, zajęte miejsce i pokonany dystans. Ważny był sam udział. Biegacze wystartowali o 12.00 spod Wieży Ratuszowej. Zawodnicy mogli pokonać max  cztery okrążenia trasy. Długość jednego okrążenia wynosiła 1250 metrów. Każdy sam decydował ile okrążeń chce pokonać.


Wcześniej należało się jednak zapisać. Właśnie tutaj pojawił się problem. Zapisy odbywały się w dniu biegu od godziny 9:30 do 11:30 w holu Teatru Miejskiego. Na miejsce przybyliśmy o 10:30 i naszym oczom ukazała się dłuuuga kolejka. Czekaliśmy w niej około godziny. Jak wcześniej wyczytaliśmy na stronie "Na pierwszych 1000 zapisanych osób otrzyma pamiątkowe koszulki. 1000 medali czekać będzie na mecie biegu. Warunkiem ukończenie biegu jest pokonanie przynajmniej jednego okrążenia. " Organizatorzy nie przewidzieli jednak tak dużej frekwencji (1056 uczestników zapisanych i około 300 osób niezapisanych). Zabrakło koszulek (w tym dla nas) i dla niektórych osób medali. Mimo tego  pobiegli. Na szczęście organizatorzy sprawę z medalami postanowili rozwiązać w następujący sposób: "Mimo że było ich więcej niż w latach poprzednich, to znakomita frekwencja sprawiła, że dla części osób ich zabrakło. Mamy jednak dobrą wiadomość. Wszystkie osoby, które zapisały się na bieg, a nie otrzymały na mecie medalu dostaną go w terminie późniejszym" uspokajał Jan Czałkiewicz, kierownik działu obiektów ŚOSiR-u.




Pomimo tych niedociągnięć, bieg można zaliczyć do udanych. Większość biegaczy było ubranych w biało-czerwone koszulki. Na sportowo świętowały całe rodziny, młodzież, uśmiechnięte dzieci i starsze osoby. I to chyba było najpiękniejsze. Na mecie czekała też ciepła i smaczna herbata.

A wy jak spędziliście Dzień Niepodległości? :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nasimistrzowie.pl, czyli sportowa platforma z potencjałem!

Ostatnio mieliśmy okazję poznać Agatę Tchórz, jedną z inicjatorek projektu Nasimistrzowie.pl. Jest to multimedialna, profesjonalna platforma internetowa, której głównym celem jest ożywienie rynku umów sponsorskich i ułatwienie relacji sportowiec - sponsor. Według nas to świetna inicjatywa, dlatego postanowiliśmy przybliżyć Wam ten projekt. Zapraszamy do przeczytania i wsparcia Nasimistrzowie.pl (klik → http://nasimistrzowie.pl/)

1) W jakim celu powstała/funkcjonuje firma i jakie potrzeby rynku/konsumentów zabezpiecza? Misja: Zbliżenie 3 podmiotów: kibiców, sportowców i sponsorów. Ułatwienie sportowcom pozyskanie Sponsora a Sponsorom wybór sportowca, który stanie się ‘twarzą” firmy.
Cele Główne: Jednoczenie środowiska sportowego Budowanie rynku marketingu sportowego Ukazanie głosu sportowców w ważnych dla nich sprawach istotnego dla kibiców Stworzenie zasad współpracy na linii zawodnik-sponsor; połączenie zawodników ze sponsorami na zasadzie obopólnego wsparcia, dzięki czemu obie strony będą …

ASIA JAKO REPORTERKA - SONDA - JAK WAŻNY JEST SPORT!

Kolejny krok w stronę marzeń zrobiony! Zawsze oprócz pisania chciałam spróbować swoich sił przed kamerą. Ostatnio dostałam taką właśnie szansę w pracy. Razem ze Sportowym Wrocławiem przeprowadziliśmy sondę uliczną na temat ich zainteresowań sportowych mieszkańców stolicy Dolnego Śląska. Ich odpowiedzi i mój występ znajdziecie w wideo "Wrocławianie wiedzą najlepiej... jak ważny jest sport!" Link poniżej, zapraszam!  Asia :)
https://sportowywroclaw.pl/wroclawianie-wiedza-najlepiej/wroclawianie-wiedza-najlepiej-jak-wazny-jest-sport-wideo-2/
Fot. Sportowy Wrocław

BLOG PO PRZERWIE - Z NADZIEJAMI W NOWY ROK

Przychodzi taki czas w naszym życiu, kiedy w ciszy należy spędzić lub przeczekać trudne chwile, które stają się znienacka udziałem każdego z nas. Tym samym RozbieganaRodzinka starała się realizować swoją pasję sportową odpuszczając pisanie na blogu. Czasami tak jest łatwiej. Tak jak wcześniej napisałem, nie zaniedbywaliśmy naszej sportowej pasji. Największy trud i wysiłek był udziałem Asi, natomiast ja z Iwoną staraliśmy się wypełnić wolny czas sportem w miarę naszych możliwości. Dzięki temu startowaliśmy w parkrunach, Biegu z Okazji Dnia Podchorążego, Biegu w Poszukiwaniu Św. Mikołaja w Prusicach, Karłowickiej Pętelce i Biegu Sylwestrowym w Jelczu-Laskowicach.
Sukces w Biegu Podchorążego!
Efekty naszych startów są różnorodne. Asia dzięki wytężonym treningom za każdym razem stawała na podium, czy to w klasyfikacji OPEN, czy też w kategorii wiekowej. Iwona wzięła na swoje barki ideę rozpropagowania uczestnictwa zawodników nordic walking w cotygodniowym parkrunie. Ja natomiast biorę udział…